Bory Tucholskie 2006

  autor opisu Romek

 

Wyprawę przygotowali:                                                                                                               Gino – transport autobusowy,  pierwsza gitara na briefingach,

Romek – zakwaterowanie, opracowanie  planu zwiedzania,  wybór tras rowerowych  i atrakcji lokalnych.
To  nasz trzeci wakacyjny wyjazd rowerowy.   Ekipa liczyła 32 osoby.  Podróżowaliśmy  autobusem do bazy którą był ośrodek Ustronie Leśne w Zamrzenicy.

Dzień 1   km 31

Ustronie Leśne –Rudzki Most – Tuchola- Piła Młyn – Ustronie Leśne    Kliknij tu

We wczesnych godzinach przedpołudniowych przybywamy do ośrodka wypoczynkowego Ustronie Leśne w Zamrzenicy.  Mamy do dyspozycji domki typu Brda 4 osobowe.  Do południa mamy czas na skompletowanie rowerów, rozpakowanie się i kąpiel w Zalewie Koronowskim.
Wczesnym popołudniem ruszmy na rowerach do Tucholi.  W większości jedziemy duktami leśnymi: asfaltowymi lub brukowanymi. W drodze powrotnej dosłownie przedzieramy się przez leśne ostępy wzdłuż Brdy. To nasze pierwsze spotkanie z „Piekiełkiem” – niezwykłym uroczyskiem w dolinie Brdy. Czasami rowery musimy przenosić. Po kolacji briefing i potem odsypiamy poprzednią noc spędzoną w autobusie.

Dzień 2   km 54

Ustronie Leśne –Bysław – Rezerwat Cisy Staropolskie – Świekatowo – Ustronie Leśne                                                                                                                                     Kliknij tu

Po śniadaniu wyruszamy z Zamrzenicy asfaltową drogą leśną. Mijamy  Bysław i Bysławek. Humory dopisują. Drogi ubywa.  Niestety za Bysławkiem czeka na nas niemiła niespodzianka.  Szlak spacerowy okazuje się być piaskownicą! Koła grzęzną w piachu na tyle głęboko że nie da się jechać. Następne 5 km przebywamy piechotą.  Zwiedzamy Rezerwat Cisów Staropolskich, który okazał się być bardzo interesujący. Potem wracamy  do ustronia Leśnego.

Dzień 3   km 65

Ustronie Leśne –Kamienne Kręgi    autobusem

Kamienne Kręgi – Odry – Czersk – Akwedukt Fojutowo – Nadleśnictwo Gołąbek – Rudzki Most – Ustronie Leśne    Kliknij tu

Zaraz po śniadaniu podjeżdża autobus z przyczepą.  Przyczepa miała być do przewozu  rowerów a jest do przewozu ziemniaków.  Pakujemy rowery na przyczepę najlepiej jak umiemy / na miejscu okaże się że nasze rowery odniosły wiele ran w czasie podróży/. Zwiedzamy rezerwat Kamienne Kręgi. Ładujemy się pozytywną energią i ruszamy do Czerska. Tu mały popas, obiad i w drogę.  Następny przystanek to Akwedukt w Fojutowie czyli skrzyżowanie Wielkiego Kanału Brdy z Czerską Strugą zbudowane na wzór budowli rzymskich.  To dopada nas straszliwa ulewa. Po godzinie gdy już wszyscy byli przemoczeni do suchej nitki wychodzi słońce i możemy zwiedzać akwedukt. Ruszamy w drogę powrotną przez Nadleśnictwo Gołąbek, leśniczówki Świt i Piła Młyn do bazy. Pomimo bardzo dużego tempa na trasie wracamy na kolację spóźnieni.

Dzień 4   km 50/80 

Ustronie Leśne – Szumiąca – Cekcyn – Zalesie – Nadleśnictwo Gołąbek – Rudzki Most – Ustronie Leśne    Kliknij tu

Pogoda nie najlepsza wyjeżdżamy z myślą odwiedzenia Wdeckiego Parku Krajobrazowego.  W Cekcynie zaczyna dość solidnie padać. To powoduje że dzielimy sie na dwie grupy.  Część osób postanawia zrealizować plan i jedzie do Tlenia  /ok 80 km/. Większa grupa kieruje się na Leśniczówkę  Gołąbek aby zwiedzić ogród dendrologiczny i dalej przez  Rudzki Most do Ustronia.                                                                                      Wieczorem tradycyjny briefing połączony z niespodzianką: hucznymi obchodami „srebrnego wesela”.   Szczęść Boże młodej parze.

Dzień 5  

Rano wyjeżdżamy na przystań kajakową.  W planie mamy spływ Brdą od mostu na Brdzie w miejscowości Świt przez Piekiełko  do  Ustronia Leśnego.  Kajaki już na nas czekają a więc w drogę.  Pozim wody po opadach jest bardzo wysoki a nurt  rwący. Szybko okazuje się że z rzeką nie ma żartów.  Kilka załóg kończy wyprawę wodowaniem zaraz na początku.  „Piekiełko”  to w tych warunkach bardzo trudne do przepłynięcia miejsce. Kilka załóg kończy spływ zaraz za „Piekiełkiem”.   Nieliczni dopływają  po południu  do  bazy.   Na szczęście wszyscy przeżyli ten szalony dzień.

Dzień 6   km 69

Ustronie Leśne – Chojnice     autobusem

Chojnice – Krojanty – Zapora Mylof  – Rytel – Raciąż – Tuchola – – Piłą Młyn -Ustronie Leśne    Kliknij tu

Zaraz po śniadaniu podjeżdża autobus z przyczepą.  Przyczepa nadal nie przystosowana  do przewozu  rowerów.   Pakujemy rowery na przyczepę z wyjątkową starannością.  / W Chojnicach  nasze  rowery były w dobrym stanie/.      Zwiedzamy to piękne stare miasto  i ruszamy na Zaporę Mylof gdzie rozpoczyna się Wielki Kanał Brdy.  Robimy pamiątkowe zdjęcie na zaporze i uciekamy przed deszczem do knajpki nad zaporą gdzie serwują pyszne, hodowane w pobliżu pstrągi. Tym razem  ulewa nadchodzi gdy delektujemy się pstrągami.  Ruszamy w drogę powrotną przez Rytel. Zwiedzamy tam zabytkowy kościół. Jak wszędzie  trudno tu znaleźć miejsce gdzie można by   coś zjeść. pozostaje nam piwo, frytki i nadzieja że do Tucholi nie jest zbyt daleko. Tym razem  wracamy na kolację punktualnie.

Dzień 7   km 60

Ustronie Leśne – Sokole Kuźnica – przeprawa promowa  – Srebnica – Koronowo – Mąkowarsko – Gostycyn – Piła Młyn – Ustronie Leśne    Kliknij tu

Ruszamy do Koronowa. Początkowo ścieżkami leśnymi. Potem przeprawiamy się promem na drugą stronę zalewu i docieramy do drogi asfaltowej. Ruch samochodów znikomy więc pędzimy lasami do Koronowa.  Zwiedzamy to ciekawe miasteczko.  Odkrywamy kawiarenkę z pyszną kawą i ciastkami.  Wracamy inną drogą: przez Mąkowarsko i Gostycyn.  Niestety pomiędzy tymi miasteczkami jest duży ruch samochodowy i jazda mało przyjemna. Część grupy „skraca”  trasę korzystając  ze starej  linii kolejowej i mostu nad zalewem. Wszyscy bezpiecznie  wracamy do bazy. To był ostatni zaplanowany dzień.

Na briefingu tradycyjnie podsumowaliśmy wyjazd.

 

 

Dodaj komentarz